|
Raczej nie grozi nam klęska urodzaju |
PDF |
Email |
|
Wpisany przez Administrator
|
|
Wtorek, 22 Kwiecień 2008 09:26 |
|
Liczba budowanych mieszkaÅ„ roÅ›nie, podaż nowych mieszkaÅ„ bÄ™dzie wiÄ™c coraz wiÄ™ksza – przewidujÄ… analitycy. To dobra wiadomość dla klientów szukajÄ…cych wÅ‚asnego M. Gorsza dla deweloperów i spółdzielni, które mogÄ… mieć kÅ‚opoty ze sprzedażą.
Jak pisze „Rzeczpospolita”, już teraz, pomimo utrzymywania siÄ™ wysokich wartoÅ›ci wskaźników przedsprzedaży, sÄ… one wyraźnie niższe niż 12 miesiÄ™cy temu. Deweloperzy muszÄ… coraz dÅ‚użej czekać na klientów, którzy nie spieszÄ… siÄ™ z podjÄ™ciem decyzji, bo wybór mieszkaÅ„ i domów na rynku jest spory. A ma być – zgodnie z zapowiedziami – jeszcze wiÄ™kszy.
Jednak nie można mówić o zaÅ‚amaniu sprzedaży – wedÅ‚ug analityków w 2008 roku utrzyma siÄ™ ona na poziomie roku ubiegÅ‚ego lub nawet wzroÅ›nie, ale nadal bÄ™dzie niższa od liczby mieszkaÅ„ wprowadzonych na rynek. Pojawi siÄ™ wiÄ™cej gotowych, niesprzedanych mieszkaÅ„, ale trudno mówić o klÄ™sce urodzaju.
W segmencie mieszkaÅ„ i domów na sprzedaż, budowanych zarówno przez deweloperów, jak i spółdzielnie utrzymuje siÄ™ dominacja piÄ™ciu najwiÄ™kszych rynków: Warszawy, Krakowa, Trójmiasta, Poznania i WrocÅ‚awia – donosi dziennik. Jednak udziaÅ‚ tych miast w łącznej produkcji mieszkaÅ„ w kraju maleje, gdyż dynamicznie rozwija siÄ™ budownictwo mieszkaniowe w miastach, które jeszcze do niedawna należaÅ‚y do mieszkaniowej trzeciej ligi.
ŹródÅ‚o: „Rzeczpospolita” 20.04.2008, 21.04.2008 |