|
|
 |
|
Aktualności
|
Ziemia jest coraz droższa |
|
|
|
|
08.05.2008. |
|
Ponad 11,7 tys. zł kosztował hektar ziemi sprzedawanej w pierwszym kwartale tego roku z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnej (ANR) i był droższy o ok. 6 proc. od ceny uzyskiwanej przez Agencję w IV kwartale 2007 r. – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
Średnia cena transakcyjna nieruchomości rolnych z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa (WRSP) w I kwartale tego roku wyniosła 11 767 zł za 1 ha i była wyższa od analogicznej ceny z czwartego kwartału 2007 r. o 678 zł. W porównaniu z I kwartałem 2007 r. cena 1 ha gruntów rolnych wzrosła o 2790 zł (z 8977 zł), czyli o 31 proc. – podaje „Puls Biznesu”. Na wzrost cen gruntów wpływają takie czynniki, jak: dopłaty bezpośrednie, mała podaż ziemi ze strony prywatnych właścicieli oraz wzrost cen produktów rolno-spożywczych na świecie i w Polsce.
Średnia cena transakcyjna nieruchomości rolnych z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa (WRSP) w I kwartale tego roku wyniosła 11 767 zł za 1 ha i była wyższa od analogicznej ceny z czwartego kwartału 2007 r. o 678 zł. W porównaniu z I kwartałem 2007 r. cena 1 ha gruntów rolnych wzrosła o 2790 zł (z 8977 zł), czyli o 31 proc. – podaje „Puls Biznesu”. Na wzrost cen gruntów wpływają takie czynniki, jak: dopłaty bezpośrednie, mała podaż ziemi ze strony prywatnych właścicieli oraz wzrost cen produktów rolno-spożywczych na świecie i w Polsce.
Źródło: „Puls Biznesu” 06.05.2008 , 07.05.2008 |
|
|
Emerytura wzrośnie jeśli załatwimy mieszkanie |
|
|
|
|
05.05.2008. |
|
Towarzystwa ubezpieczeniowe, wspólnie z bankami, intensywnie sondują rynek pod kątem opłacalności wprowadzenia nowej oferty dla przyszłych emerytów – odwróconej hipoteki.
Mechanizm odwróconej hipoteki polega na tym, że pod zastaw posiadanej nieruchomości bank wypłaca przyznaną kwotę kredytu w comiesięcznych ratach, a spłata całej kwoty kredytu wraz z odsetkami następuje w momencie sprzedaży nieruchomości, czy to w wyniku śmierci właściciela czy przeprowadzki do innej nieruchomości – mówi Karol Wilczko z Comperii. Możliwe są również inne warianty tego produktu: np. całość kredytu może być wypłacona od razu – czytamy w „Gazecie Prawnej”. Odwrócona hipoteka może częściowo przypominać pożyczkę hipoteczną. Oferowana jest najczęściej osobom powyżej 60. roku życia, a jeżeli jest udzielana młodszym osobom, to bank czy towarzystwo ubezpieczeniowe ustala z góry czas, w jakim będzie wypłacać pieniądze.
Z wyliczeń Comperii wynika, że przy wartości nieruchomości opiewającej na 200 tys. zł bank czy towarzystwo ubezpieczeniowe mogłoby udzielić kredytu w wysokości np. 120 tys. zł, co dałoby 600 zł miesięcznie przy założeniu, że wypłata takiego dodatku rozłożona byłaby na dziesięć lat – informuje dziennik. Choć na razie żadna z instytucji w Polsce nie ma sprecyzowanej oferty odwróconej hipoteki, towarzystwa ubezpieczeniowe i banki uważnie sondują rynek. Teoretycznie produkt daje możliwość zwiększenia emerytury i przede wszystkim zadecydowania, czy emeryt chce częściowego uniezależnienia się od systemu emerytalnego. Dodatkowo nie musi to oznaczać, że spadkobiercy zostaną pozbawieni pieniędzy – dostaną kwotę pomniejszoną o kredyt, jaki wykorzystał dziadek lub babcia.
Więcej w „Gazecie Prawnej”. |
|
|
Najdrożej mieszka się w Londynie |
|
|
|
|
05.05.2008. |
|
Polskie mieszkania, apartamenty i domy nie są obiektem światowego pożądania – wynika z najnowszego raportu Citi Private Bank i Knight Frank.
Opublikowany 28 kwietnia raport pokazuje tendencje na rynku mieszkań, apartamentów, domów i rezydencji na świecie w 2007 roku oraz perspektywy na ten rok. Według raportu ceny mieszkań w minionym roku wzrosły na świecie średnio o 11 proc. – podaje „Rzeczpospolita”. Największym powodzeniem cieszą się miasta europejskie oraz Karaiby. Coraz drożej mieszka się w Chinach i Rosji. Wśród 69 najdroższych miast świata nie ma ani jednego z Polski, są za to m.in. z Rosji (Moskwa i St. Petersburg), Ukrainy (Kijów), Bułgarii (Obzor), Chorwacji (Zagrzeb) czy Kenii (Nairobi). Najdroższy jest Londyn, gdzie metr kwadratowy lokum kosztował w końcu 2007 roku 46 tys. euro. Niewiele mniej zapłacić trzeba w Monako (43 750 euro) i francuskim St. Jean Cap (43 390 euro).
Jak czytamy dalej, poza Londynem wśród najdroższych znajduje się jeszcze pięć miejscowości w Wielkiej Brytanii (Surrey, Buckingham, Hampshire, Edynburg, Berkshire), sześć we Francji (w tym Curchevel na czwartej pozycji), sześć w Szwajcarii (najdrożej — 17 273 euro za m kw. jest w małym Verbier — kurorcie narciarskim w Alpach Pienińskich) i aż osiem we Włoszech. Pierwsze miasto azjatyckie – Singapur, pojawia się na ósmej pozycji. Autorzy raportu podali też, w których miastach ceny mieszkań spadały najszybciej – w Dublinie (o - 15 proc.), na Ibizie (o - 13 proc.) i w australijskim Noosa Heads ( - 7 proc.).
Źródło: „Rzeczpospolita” 04.05.2008, 05.05.2008 |
|
|
Właściciele kamienic dostaną rekompensaty |
|
|
|
|
01.05.2008. |
|
Właściciele kamienic mają otrzymać pieniądze za to, że przez lata nie mogli dowolnie podwyższać czynszów swoim najemcom. To efekt wyroku Trybunału w Strasburgu. Jak podaje „Rzeczpospolita”, Maria Hutten-Czapska, obywatelka francuska polskiego pochodzenia, właścicielka domu w Gdyni, wniosła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu na to, że przepisy narzucają wysokość podwyżek czynszu w jej domu. Sprawę wygrała. Trybunał dwukrotnie orzekł, że polskie przepisy chronią lokatorów kosztem właścicieli i zasądził odszkodowanie. Stwierdził również, że ograniczenia podwyżek czynszów w kamienicach naruszają konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Sprawie tej Trybunał nadał charakter pilotażowy. Oznacza to, że tak samo będą rozpatrywane inne skargi właścicieli kamienic. Jest ich 18, w tym jedna zbiorowa – Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości z Łodzi. W tej sytuacji Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad przepisami, które umożliwią właścicielom korzystanie z kredytów, których 20 proc. umorzy państwo – czytamy. Zgodnie z nimi kredyt mają przyznawać banki komercyjne, które podpisały umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Na podstawie autopoprawki do tego projektu właściciele kamienic, którzy zaciągną kredyt z premią remontową, otrzymają z BGK tzw. premię kompensacyjną – od 1 do 1,5 proc. wartości odtworzeniowej kamienic, ale tylko za tę jej część, którą obejmował kwaterunek w latach 1994 – kwiecień 2005. 5–6 mld zł – tyle według resortu infrastruktury może kosztować Skarb Państwa wypłata premii kompensacyjnej.
Właściciele kamienic bardzo sceptycznie podchodzą do tej propozycji – informuje dziennik. Uważają, że większości właścicieli czynszówek nie będzie stać na zaciągnięcie kredytu na remont, a same banki też nie będą tym specjalnie zainteresowane.
Źródło: „Rzeczpospolita” 29.04.2008, 30.04.2008 |
|
|
01.05.2008. |
|
Popyt ze strony Polaków, którzy wyjechali w celach zarobkowych za granicę, jest wymieniany jako jeden z czynników podtrzymujących wysokie ceny mieszkań. Od kilku miesięcy polscy emigranci wszystkie formalności związane z kredytem mogą załatwić w zagranicznej placówce – informuje „Rzeczpospolita”.
Pod koniec zeszłego roku oddziały w Londynie otworzyły PKO BP i mBank Jednak to nie one mogą się pochwalić najwyższym odsetkiem klientów uzyskujących dochody za granicą. Numerem jeden jest DomBank, czyli hipoteczny oddział Getin Banku. Jak czytamy dalej, DomBank w 2007 r. udzielił kredytów hipotecznych o łącznej wartości 3,2 mld zł. Aż 560 mln zł to pieniądze pożyczone osobom zarabiającym za granicą. Bank stara się być widoczny w Wielkiej Brytanii i Irlandii, reklamuje się w prasie polonijnej, sponsoruje odbywające się tam targi mieszkaniowe.
W mBanku na osoby wynagradzane za granicą przypadło w 2007 r. mniej niż 7 procent z 2,4 mld zł ogólnej sprzedaży kredytów hipotecznych. Placówkę hipoteczną w Londynie otworzył też numer jeden na rynku kredytów hipotecznych, czyli PKO BP. Wartość całej jego ubiegłorocznej sprzedaży to 16,1 mld zł. Na tym tle wyniki placówki w Londynie są bardzo skromne, na razie przypada na nią mniej niż 1 procent sprzedaży. Łączna wartość kredytów udzielonych klientom pracującym za granicą jest jednak zdecydowanie wyższa – donosi dziennik. Udziały kredytobiorców z zagranicy na poziomie około 4 – 5 procent deklarują Fortis Bank, GE Money Bank i MultiBank. ING Bank nie kredytuje obcokrajowców mieszkających na stałe za granicą, zaś sprzedaż kredytów dla Polaków na emigracji szacuje na 1 – 2 procent łącznej sprzedaży.
Źródło: „Rzeczpospolita” 29.04.08, 30.04.2008 |
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 64 - 72 z 130 |
|