|
Przedsiębiorcy pozyskają nowe tereny pod inwestycje |
|
|
|
|
25.04.2008. |
|
Specjalne strefy ekonomiczne będą mogły zostać rozszerzone maksymalnie do 20 tys. ha. Umożliwi to pozyskanie nowych terenów pod inwestycje – informuje „Gazeta Prawna”.
Obecnie specjalne strefy ekonomiczne (SSE) są ograniczone terytorialnie do 12 tys. ha. Niemal całkowicie limit ten już jest wykorzystany. Dlatego zwiększenie obszaru stref o 8 tys. ha, co zakłada rządowy projekt ustawy nowelizującej, umożliwi przedsiębiorcom pozyskanie nowych gruntów pod inwestycje – czytamy.
Strefa ekonomiczna może być ustanowiona na gruntach należących np. do Skarbu Państwa albo gminy – przypomina dziennik. Projekt nowelizacji ustawy o SSE zakłada objęcie strefą np. gruntów prywatnych. Jednak będzie to możliwe po spełnieniu kilku warunków: zostanie utworzona określona liczba nowych miejsc pracy, inwestycja będzie dotyczyła usług badawczo-rozwojowych, informatycznych, centrów telefonicznych, rachunkowości i kontroli ksiąg, księgowości (bez deklaracji podatkowych). Takie rozwiązanie było już czasami stosowane w praktyce, ale teraz będzie dokładnie uregulowane prawem. Jak podkreśla gazeta, pozwoli to rozwijać się tym firmom, które już istnieją, gdyż będą one mogły zostać objęte specjalną strefą ekonomiczną. Zainteresowanie inwestorów strefami ekonomicznymi jest duże m.in. z uwagi na zwolnienie z podatku dochodowego uzyskanych w strefie dochodów.
Źródło: „Gazeta Prawna” 24.04.2008, 24.04.2008 |
|
|
Dopłaty do odsetek dostaną także single |
|
|
|
|
15.05.2008. |
|
Kredyty mieszkaniowe, do których dopłaca państwo, mają być dostępne nie tylko dla rodzin i samotnych rodziców. Dofinansowanie ma objąć pełen metraż, a nie tylko jego część – informuje „Rzeczpospolita”.
Posłowie lewicy i Ministerstwo Infrastruktury proponują zmiany w ustawie o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Projekt parlamentarzystów wpłynął właśnie do laski marszałkowskiej i ma na celu popularyzację kredytów. Jak podaje dziennik, zarówno ministerstwo, jak i posłowie chcą, żeby kredyt mogły zaciągać także samotne osoby bezdzietne. W tej chwili mogą go otrzymać tylko rodziny lub samotni rodzice. Propozycja ministerstwa zawiera jednak ograniczenia. Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury, podkreśla, że kredyt mogłyby zaciągać tylko samotni kupujący swoje pierwsze mieszkania. Kredyt nie może być bowiem traktowany jako forma zdobycia środków na zakup mieszkania na inwestycje.
Posłowie proponują, aby dopłata do oprocentowania obejmowała cały lokal o powierzchni do 75 m kw. i dom do 140 m kw. W tej chwili powierzchnia kredytowanego mieszkania też nie może przekraczać 75 m kw., a domu – 140 m kw., dopłaty jednak przysługują tylko do części metrażu. I tak, w wypadku mieszkania jest to 50 m kw., a domu – 70 m kw. Ministerstwo chce także zwiększyć w ustawie liczbę celów, na które można zaciągać kredyt oraz umożliwić łączenie dochodów rodziny, np. dzieci z dochodem rodziców, dziadków itd. W tej chwili wiele osób ma zamkniętą drogę do tego kredytu, ponieważ nie ma zdolności kredytowej. Osoba, która ma książeczkę mieszkaniową, będzie mogła przeznaczyć premię gwarancyjną na sfinansowanie udziału własnego przy kredycie – czytamy.
Źródło: „Rzeczpospolita” 14.05.2008, 14.05.2008 |
|
|
Banki mają usunąć klauzule niedozwolone |
|
|
|
|
16.05.2008. |
|
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) skontrolował 19 banków, które mają największy udział w rynku kredytów hipotecznych. Wszystkie stosowały niekorzystne dla konsumentów postanowienia umowne. Urząd zakwestionował 40 klauzul zawartych w umowach z konsumentami – czytamy w „Gazecie Prawnej”.
UOKiK wychodzi z założenia, że pozycja klienta jest dużo słabsza niż pozycja banku, tym samym należy dbać o to, aby zapewniać przynajmniej częściową równowagę w tych stosunkach. Szczególnie że – jak zaznacza w rozmowie z gazetą prezes UOKiK Marek Niechciał – biorąc kredyt hipoteczny, konsumenci zaciągają zobowiązania na wiele lat. Dlatego skutki podpisania przez nich niekorzystnej umowy mogą być odczuwane jeszcze bardzo długo po zawarciu transakcji z bankiem.
W skontrolowanych przez Urząd umowach występują nieprecyzyjne przesłanki określające opłaty związane z obsługą kredytu. Dodatkowo – zdaniem urzędników – niekorzystne dla kredytobiorców jest uzależnianie umowy o kredyt hipoteczny od założenia konta bankowego. Konsument, spłacając kredyt, musi utrzymywać rachunek w banku, w którym zaciągnął kredyt, a bank może stosować niekorzystne oprocentowanie i wysokie opłaty za jego prowadzenie – donosi „Gazeta Prawna”.
Źródło: „Gazeta Prawna” 15.05.2008 r., 15.05.2008 |
|
|
Adres zameldowania zniknie z dowodu osobistego |
|
|
|
|
17.04.2008. |
|
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad projektem zmiany przepisów, które wyeliminują obowiązek meldunkowy w Polsce. Zamiast niego będziemy musieli informować odpowiedni urząd o miejscu zamieszkania – czytamy w „Gazecie Prawnej”.
Obecna ustawa z 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (DzU z 2006 r. nr 139, poz. 993 z późn. zm.) ma zostać tak zmieniona, że będziemy zgłaszać jedynie miejsce swojego zamieszkania. Według Marka Chmaja, profesora z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa, meldunek na pobyt stały ułatwia obywatelowi życie, gdyż wskazuje na odpowiedni urząd, określa organy, które są dla obywatela właściwe, np. przy wydawaniu prawa jazdy oraz świadczeniu innych usług – przypomina dziennik. Eksperci są natomiast zgodni co do zniesienia obowiązku meldowania się na pobyt czasowy.
Zgodnie z założeniami MSWiA zgłoszenia miejsca zamieszkania będzie można dokonać osobiście, drogą pocztową lub przez Internet. Ma do tego służyć specjalny formularz. Ponadto nie będzie trzeba osobiście zgłaszać w gminie zmiany adresu. Po wysłaniu aktualnego adresu do nowej gminy urzędnicy za nas poinformują właściwy urząd gminy, w którym byliśmy zgłoszeni – informuje gazeta. Resort Spraw Wewnętrznych i Administracji chce ułatwić życie obywatelom nie tylko poprzez wyeliminowanie osobistego stawiania się w gminie przy każdej tego typu zmianie. Według założeń do projektu ustawy adres zamieszkania nie będzie już wpisywany do dowodu osobistego. Oznacza to, że przy przeprowadzce nie będzie trzeba wymieniać dokumentu.
Zniesienie obowiązku meldunkowego wpłynie na rozliczenia podatkowe – podkreśla „Gazeta Prawna”. Będzie to dotyczyć zwłaszcza osób, które będą chciały sprzedać mieszkanie lub dom i skorzystać ze zwolnienia od 19-proc. PIT płaconego od dochodu z takiej transakcji. Przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych przewidują bowiem, że wolne od podatku dochodowego są przychody uzyskane m.in. z odpłatnego zbycia lokalu lub domu, jeżeli podatnik był zameldowany w budynku lub lokalu na pobyt stały przez okres nie krótszy niż 12 miesięcy przed datą zbycia. Skoro obowiązek meldunku zostanie zlikwidowany, podatnicy nie będą korzystać z ulgi meldunkowej. Jeśli meldunek zostanie zastąpiony rejestracją, konieczna będzie zatem zmiana przepisów ustawy o PIT w zakresie ulgi meldunkowej.
Więcej w „Gazecie Prawnej”.
Źródło: „Gazeta Prawna” 16.04.2008, 16.04.2008 |
|
|